Zamówiłem Fiata (nie ważne jakiego, bo nie chcę rozpętać burzy nt. czemu
akurat ten itd itd itd). Problem polega na tym, że od zamówienia
(formalnego, z ceną, wyposażeniem itd itd itd) była już jedna podwyżka, a
druga będzie za chwilę (1 kwietnia - i to nie jest prima aprilis). A fiata
ciągle nie ma.
Fiat (diler) twierdzi, że obowiązuje mnie cena z dnia odbioru. Ja twierdzę,
że obowiązuje mnie cena podana na zamówieniu (przyjętym przez dilera,
stanowiącym formę umowy przedwstępnej). Dzień odbioru jest już kolejny raz
odsuwany w bliżej nieokreśloną przyszłość (połowa kwietnia).
Od dilera wiem, że fiat przykręcił kurek na Polskę (czyli ograniczył
dostawy). Domyślam się, że odkręci kurek po podwyżce.
Zaczynam walczyć z Fiatem (stronę prawną całej sprawy już rozeznałem - nie
jest źle). Teraz próbuję dotrzeć do właściwych osób we Fiacie - zobaczymy co
z tego wyjdzie.
Czy jest tu ktoś z podobnymi problemami. Ale ktoś "z jajami", a nie
pesymista w stylu "i tak się nie uda". Najlepiej jeszcze, żeby zgodził sie
przedstawić swoją sprawę prasie!
Ech, a ja naiwny myślałem, że Fiat to już nie ten Fiat.... Ależ byłem
naiwny... ;)
Pozdrawiam
Ech, a ja naiwny myślałem, że Fiat to już nie ten Fiat.... Ależ byłem
naiwny... ;)
jak widzę dealerzy równają ..... w dół :(
Jak ja szukałem auta 3 lata temu to się również nasłuchałem, że mogą być
obsówy itp., a auto było mi koniecznie i pilnie potrzebne do pracy.
Pojechałem więc do wspomnianego Fiata i kupiłem auto przywiezione właśnie na
plac :), ale nie mogłem grymasić z dodatkowym wyposażeniem :(
A chciałem począkowo regulację odcinka lędźwiowego w fotelu kierowcy.
Ale koszt był potrzebny już w marcu, a czekać miałem min. miesiąc ;(
pozdrawiam
Fiat (diler) twierdzi, że obowiązuje mnie cena z dnia odbioru. Ja
twierdzę,
że obowiązuje mnie cena podana na zamówieniu (przyjętym przez dilera,
stanowiącym formę umowy przedwstępnej). Dzień odbioru jest już kolejny raz
odsuwany w bliżej nieokreśloną przyszłość (połowa kwietnia).
Od dilera wiem, że fiat przykręcił kurek na Polskę (czyli ograniczył
dostawy). Domyślam się, że odkręci kurek po podwyżce.
Zaczynam walczyć z Fiatem (stronę prawną całej sprawy już rozeznałem - nie
jest źle). Teraz próbuję dotrzeć do właściwych osób we Fiacie - zobaczymy
co
z tego wyjdzie.
Czy jest tu ktoś z podobnymi problemami. Ale ktoś "z jajami", a nie
pesymista w stylu "i tak się nie uda". Najlepiej jeszcze, żeby zgodził sie
przedstawić swoją sprawę prasie!
Ech, a ja naiwny myślałem, że Fiat to już nie ten Fiat.... Ależ byłem
naiwny... ;)
Pozdrawiam
| Ech, a ja naiwny myślałem, że Fiat to już nie ten Fiat.... Ależ byłem
| naiwny... ;)
ma szans zeby byl wczesniej a do tego bedzie napewno wiecej kosztowal.
Ile??
Nie wiadomo ale od 1000 do 3tys zł. Także nie tylko Fiat...
Podobnie z materiałami budowlanymi.
Nie dość, że podnoszą ceny ponad te 15% Vat'u,
to niektóre są nieosiągalne !
Ten problem nie jest specyficzny dla fiata - ja jeszcze nie spotkałem umowy
która GWARANTOWAŁABY termin odbioru i cenę - zazwyczaj jest tam wpisany
termin orientacyjny i jakieś sformułowania które mówiąże może się ten termin
przesunąć, a ldiler nie odpowiada za to. Nie wiem jak ty masz sforułowaną
umowę wiec ciężko mi się wypowiadać na temat szans...
Ewentualnej szansy bym upatrywał jedynei w "zmowie dilerów" - czyli braku
możliwości zabezpieczenia Twoich interesów, jakiego dilera byś nie wybrał.
Właśnie z takich powodów jak kupowałem samochód to szuklałem tylko wśród
tego, co stało w salonie albo było dostępne na składzie celnym w Polsce i
mogło być ściągnięte w ciągu 1-2 dni.
Fiat (diler) twierdzi, że obowiązuje mnie cena z dnia odbioru. Ja twierdzę,
Adam
www.usmotor.pl
| Zamówiłem Fiata (nie ważne jakiego, bo nie chcę rozpętać burzy nt. czemu
| akurat ten itd itd itd). Problem polega na tym, że od zamówienia
| (formalnego, z ceną, wyposażeniem itd itd itd) była już jedna podwyżka, a
| druga będzie za chwilę (1 kwietnia - i to nie jest prima aprilis). A fiata
| ciągle nie ma.
Chyba sam sobie jetseś winny. Kupujesz to co ma na placu i nie ma wtedy
problemu. Kupowałem 2 nowe auta i zawsze brałem to co było - i
odbierałem za kilka dni i o to chodzi. A takie zamawianie to w/g mnie
bez sensu no chyba że jakies Ferrari czy Porsche...
Tyle, ze... teraz mam zamowione VW na koniec kwietnia
i juz mi dealer dzwonil ze auto bedzie WCZESNIEJ.
Jakis tydzien-dwa ale zawsze. Tylko kombinuja jeszcze
jak z homologacjami zamącić by sie ladownosci zgadzaly...
M.